I am 75% loser. What about you? Click here to find out! napisz do mnie
moje gg: 2388790
RSS
środa, 24 sierpnia 2005
Dziecko w sieci
    Nie będę zamulał o pedofili od tego jest TV i prasa.
    Chodzi mi o głupie dzieci zaczepiające ludzi na gg albo chacie, podając sie za kogoś starszego i waląc beznadziejne teksty.
    Ostatnio z powodu rozmowy która nie była śmieszna tylko żałosna stwierdziłem że dzieci w sieci należy kontrolować nie tylko ze względu na pedofilię.
    Ponizej dwa najgłupsze fragmenty jakie znalazłem:
XXX (11-08-2005 13:32)
jestem seksi laska
Yagyu (11-08-2005 13:32)
i?
XXX (11-08-2005 13:32)
nan19lat

XXX (11-08-2005 13:41)
biust 72
XXX (11-08-2005 13:41)
178
XXX (11-08-2005 13:41)
cm
XXX (11-08-2005 13:42)
waga 52

jak widać dziecko wie że jakie wymiary powinna mieć seksowna laska, a zwłaszcza jaki jest obwód płaskiego biustu:D; a co do wieku - myślałem ze ma 12, ale miała 10 lat.

p.s. ta dziewczynka w pewnym momencie wpierala i że studiuje na medycznej we wrocku:D
sobota, 13 sierpnia 2005
Cytat z "mody na sukces" (małe litery zamierzone)
"Jeśli pozwolisz aby ten stan trwał to nic się nie zmieni"
 
    Tu powinienem napisać moje głębokie przemyślenia apropos tego tekstu i "głebi" tego serialu. Ale mi się nie chcę wiec nie napiszę.
Z gg
Stare ale jare:
Yagyu (18:34)
zróbmy definicję łopatologii stosowanej:D
Hig(18:36)
Już jest. Razem z definicją czasoprzestrzeni
Yagyu (18:36)
?
Hig(18:37)
"Masz tu łopatę. Będziesz kopał stąd do wieczora, rów głęboki na półtora metra, szeroki na pół."

czwartek, 04 sierpnia 2005
Batman początek
    Parę zastanawiających rzeczy z filmu:
- jaskinia pełna nietoperzy w której ludzie normalnie chodzą bez masek (sic!) a podłoga jest czyściutka (pomimo że tyle nietoperzy powinno ją dawno zafajdać)
- Batman był oblany benzyna i płonął na całym ciele, wparawdzie wiekszosć ciała miał chronioną przez kostium, ale dolną cześć twarzy miał odkrytą, pomimo tego nie było żadnych oparzeń
- mieli tam emiter mikrofali który podgrzewał wodę, ale tylko w postaci normalnego płynu, nie robiąc żadnej krzywdy ludziom (mimo że dało to radę odparować wszystko w wodociągu)

p.s. żeby nie było film jest niezły i mi się podoba:D
piątek, 29 lipca 2005
Roztapiam sie
Nastała fala upałów, bleeee.
Parę przemyśleń z tym związanych:
- Wiatraki rulez!
- tonic schodzi w masakrycznych ilościach
- piwo jest dobre.
Koniec przemyśleń o upałach.

    Poza tym fajna rzecz związana z Polska zbrojeniówką, eksportujemy bardzo deficytowy towar. Chodzi o kapelanów. Polscy kapelani służą w potowrnie duzej ilości armii na świecie. Ciekawostką jest fakt ze normalnemu Polakowi za służbę w obcej armii grozi więzienie, a im nie grozi NIC (w sumie nieprawda bo grozi im niezła pensja).
    Proponuje żebyśmy wyeksportowali innych księży także powiedzmy 99,9% (Ci naprawde wierzący mogą zostać). Gratisowo do każdego ksiedza możnaby dodac polityka. Albo dwóch.

p.s. znajomy ksiądz jest opiekunem jakiegoś klasztoru w okolicach Częstochowy, zrobił tam nowicjat koedukacyjny (informacja jest autentyczna)
p.s.2. notka jest denna ale przy tej temperaturze nie wymyślę nic innego.
sobota, 23 lipca 2005
Reklama
Jedyny w swoim rodzaju kij baseball`owy! Kup teraz swojemu dziecku i rozwiń w nim miłość do tego pięknego sportu! Niech Twoje dziecko nauczy sie współzawodnictwo w zdrowej atmosferze tego nowego u nas sportu! Pamiętaj, że jest to sport rozwijajacy wszechstronnie i bardzo bezpieczny!

PROMOCJA: tylko teraz razem z naszym kijem możesz kupić zestaw do czyszczenia z krwi i specjalne obcęgi do wyciągania z kija zębów i kawałków czaszki za jedyne 15 zł!!!!
środa, 20 lipca 2005
Bimber z trocin
Więc rzecz będzie o mitycznym napoju o nazwie jak w tytule. Nie chodzi mi tu o wyciśnięcie ze świeżych trocin soku i sfermentowanie go, ponieważ to nie jest true, grim ani zalecane przez episkopat i Myszkę Mickey (co nie przeszkadza temu że z chęcią bym się tego napił).
Jak wiadomo głównym składnikiem trocin jest celuloza. Jest to zbyt złożony cukier żeby poddać go normalnej fermentacji, więc trzeba go rozłożyć. Można do tego wykorzystać jakies odczynniki i enzymy, ale porządny bimbrownik nie będzie sie czymś takim paprał, więc trzebaby użyć do tego czegoś innego. Dobre byłyby termity które zrobią to za nas. Można destylować termity, ale komu się chce zbierać te maleństwa, poza tym potem trzebaby usuwać chitynowe pancerzyki i w ogóle byłoby niefajnie. Więc trzeba wziąc coś co zrobi to za nas, a jak powszechnie wiadomo mrówkojady zżerają termity. Ostateczny plan zrobienia bimbru z trocin wygląda tak:
1) bierzemy trociny, z których odciskamy sok (nie słucham episkopatu ani Myszki Mickey)
2) karmimy nimi termity
3) termitami karmimy mrówkojada
4) destrylujemy mrówkojada
5) bierzemy ogórki kiszone i pudelka prosto z grilla (Wędrowycz rządzi:D), a następnie zapijamy to naszym bimbrem

p.s. dziękuję Higarze, Kubie Wędrowyczowi, starym dobrym czasom w III LO i producentom piwa "Żubr" za natchnienie do pisania tej notki

p.s.2. idąc dalej moim tokiem myślenia możemy nakarmic mówkojadami jaguara i przed destylacią zdjąć z niego skórę, będziemy wtedy mieć ładny kocyk do przykrycia sie w stanie upojenia jaguarzym bimbrem z trocin

sobota, 16 lipca 2005
Za tydzień mogę nie żyć
Za tydzień mogę nie żyć. Pijemy bimber kumpla i nie wiem czy mi mózgu nie wypali zwłaszcza, że będzie w dużych ilościach:D To apropos tytułu.
Żeby było cos osobistego w notce to dodam ze w końcu wybrałem drewno na podstrunnicę. Wiadomość dla nikogo nie ekscytująca, ale co tam ja się z tego cieszę. Jak kogoś interesuje to heban klasy A.
Właśnie wpadłem na sposób żeby naprawić polską politykę. Wybory powinny mieć dwie fazy. Pierwszą byłyby normalne wybory jakie są teraz. Druga faza następowałaby pod koniec kadencji i braliby w niej udział wszyscy politycy wybrani w pierwszej fazie, głosowałoby się których z nich poddać eutanazji. Skutkiem ubocznym byłby gwałtowny spadek zainteresowania stanowiskami publicznymi, ale jak ktoś by już został wybrany musiałby się bardzo starać dla swoich wyborców. Poza tym nikt nie chciałby dwa razy pod rząd wygrać wyborów:D Pomysł jest debilny, czyli dokładnie na poziomie naszych polityków.
Ta notka nie miała reprezentować żadnego poziomu.

P.S. Historia z rzeźbami z gówna z pierwszej notki to autentyk.

P.S.2. Jeśli mój pomysł wejdzie w życie robię kampanię wyborczą Andriuszcze L. i Romusiowi G. oby zostali wybrani. Dwa razy pod rząd.
piątek, 15 lipca 2005
As My Soul Prepare To Trandescent
As My Soul Prepare To Trandescent

My soul is beginning to dissolve
In the ocean of consciousness
My body is lying on the floor
In the middle of broken dreams
My heart is worn out
I will soon throw it away
My mind is full of thoughts
I`m on edge of catatonia
I dream of suicide
Of making the last step
But this way is shut forme
So I must live
And my life still goes on
Into the another crisis


P.S. wiem że to nie ma żadnej wartości artystycznej
P.S.2. sorry za zamieszczenie mojej "poezji" ale mam ostrego doła
P.S.3. nie, nie jestem gothem
Uzależniony od bananów
Do głupich wniosków można dojść mając paskudnego doła i pijąc o wpół do drugiej w nocy. To tyle o tytule.

Poza tym piwo jest dobre, znieczula. Mimo że piję właśnie okocim mocne z puszki dalej twierdzę ze jest dobre. Bo jest.
Blues też znieczula. Rano jak dojdę w miarę do siebie pogram blues`a. Na razie zamierzam żłopać browar, czytać dwie książki naraz i gadać z Higarrą na gg póki nie stwierdzi że zbytnio zamulam.

A teraz cos normalnego. Doszedłem w czasie rozmowy z ww. że kultura obecnie to jedno wielkie gówno. Kultura alternatywna to też gówno tylko w innym opakowaniu. Biorąc pod uwagę że furorę zrobiły rzeżby z gówna to moje przemyślenie nabiera nowego sensu. Zastanawia mnie co takiego jest w ludziach, że przełkną każdę gówno pod warunkiem że jest w ładnym celofanie.
Albo nawet bez opakowania, vide Big Brother i inne reality shit. Stwierdzam, że jak tak dalej pójdzie zostawiam gitarę i ambitną muzykę, kupię na bazarze  keyboard (lubie klawisze ale nie z bazaru) i zacznę grać disco polo. Albo manieczki.

P.S. to była osobista notka
P.S.2. jeśli jakimś cudem jesteś perkusistą z Wrocławia skontaktuj się ze mną.
P.S.3. podstawowy wniosek (mój) z rozmowy o kulturze: Pogarda jest dobra. To czasem jedyne wyjście.
1 , 2 , 3 , 4